Aktualności › Lektura obowiązkowa ›

Nowe zasady zdawania egzaminu teoretycznego na prawo jazdy jednak od przyszłego roku!
2012-02-01 | M.G.
Od dłuższego czasu głośno jest wokół ustawy o kierujących pojazdami, której przepisy wprowadzają m.in. nowe zasady zdawania egzaminu teoretycznego. Zgodnie z pierwotnymi założeniami, wytyczne dotyczące zmian związanych z uzyskaniem prawa jazdy miały wejść w życie 10 lutego br., ale prezydent Bronisław Komorowski podpisał nowelizację ustawy, na mocy której termin wejścia w życie przepisów dotyczących kwestii egzaminowania potencjalnych kierowców został przesunięty na 19 stycznia 2013 r.
Jak jest - jak będzie
Obecnie egzamin teoretyczny na prawo jazdy składa się z 18 pytań. Egzaminowani mają 25 minut na udzielenie odpowiedzi, przy czym odpowiedzi prawidłowych do jednego pytania może być kilka, a zdający może już zaznaczoną opcję zmienić i wybrać inną.
W myśl nowych przepisów test sprawdzający wiedzę teoretyczną kandydata na prawo jazdy będzie trwał nadal 25 minut, lecz podzielony zostanie na dwie części. W części I, podstawowej, kursant zobaczy pewne sceny przedstawiające sytuacje na drodze i będzie miał po 10 sekund na to, żeby odpowiedzieć na 20 pytań z tymi sytuacjami związanych, zaznaczając "tak" lub "nie". 12 pytań składających się na II część testu zostanie dobranych tak, by jak najlepiej sprawdzić wiedzę potencjalnego kierowcy z zakresu kategorii prawa jazdy, na którą zdaje egzamin. Egzaminowany będzie miał 30 sekund na wybranie spośród trzech jednej prawidłowej odpowiedzi.
Maksymalna liczba punktów do uzyskania z części I i II to 74, a pytania będą punktowane w skali 1 - 3, co zostanie uzależnione od ważności treści pytania względem bezpieczeństwa w ruchu drogowym. Wynik pozytywny da uzyskanie minimum 68 punktów.
SkÄ…d zmiana terminu?
Żeby wytyczne z ustawy mogły zostać zrealizowane, trzeba nie tylko wydać szereg rozporządzeń wykonawczych, ale także odpowiednio przygotować WORD-y i ośrodki szkolenia kierowców oraz zadbać o właściwe poinformowanie o nadchodzących zmianach tych najbardziej zainteresowanych, czyli kursantów.
W wojewódzkich ośrodkach ruchu drogowego konieczne jest chociażby wprowadzenie odpowiednich programów komputerowych, umożliwiających przeprowadzenie nowych testów. Instruktorom natomiast potrzeba konkretnej wiedzy na temat tego, jak szkolić przyszłych kierowców, by właściwie przygotować ich do egzaminu. I tutaj następuje swoiste przerzucanie odpowiedzialności. WORD-y zarzucają ministerstwu brak konkretyzacji przepisów wykonawczych w rozporządzeniach, ministerstwo uważa, że przedłużenie vacatio legis nie wynika z jakichkolwiek niedopatrzeń w resorcie. Instruktorzy nadal nie wiedzą, jak szkolić potencjalnych kierowców, by sprostali nowym przepisom, natomiast sami kursanci są kompletnie zagubieni w prawnych zawirowaniach, z jakimi przyszło się im zmierzyć.
Co teraz?
Spór dotyczący wejścia w życie odnoszących się do zmiany zasad przeprowadzania egzaminów teoretycznych przepisów ustawy o kierujących pojazdami właściwie od razu przywodzi na myśl prawoznawcze zasady dotyczące racjonalnego legislatora, jasności i transparentności prawa oraz obowiązku informowania społeczeństwa o wszelkich zmianach w przepisach. Cóż, widać, że w przypadku tej ustawy zastosowania do wielu z powyższych wytycznych zwyczajnie zabrakło, czego konsekwencje ponieśliby najpewniej kursanci. Bo w zasadzie to oni byli najbardziej zagubieni w całej tej sytuacji. Ministerstwo i WORD-y przerzucały się odpowiedzialnością za brak stosownych rozporządzeń wykonawczych oraz niepodejmowanie działań mających na celu urzeczywistnianie przepisów ustawy. Instruktorzy nie wiedzieli, jak szkolić, a potencjalni kierowcy stawiali sobie pełno pytań, typu: co z osobami, które zaczęły kurs parę lat temu, a nie skończyły go do tej pory? Na jakich zasadach będą zdawać egzamin? Jak przygotować się do nowych testów?
Biorąc pod uwagę zamieszanie i kontrowersje jakie powstały wokół nowych przepisów i wzrastały wraz ze zbliżającym się terminem ich realizacji, nowelizacja ustawy dająca dodatkowy rok vacatio legis wydaje się posunięciem najbardziej racjonalnym. Pozostaje zatem mieć nadzieję, że tym razem wszyscy ci, którzy są odpowiedzialni za to, by przepisy weszły w życie, profesjonalnie wykonają swoje działania z tym związane, nie wprowadzając większego chaosu informacyjnego, szczególnie wśród kursantów. Dla nich sama wizja egzaminu jest stresująca, więc dodatkowe zastanawianie się nad kwestiami prawnymi z tym związanymi raczej nie powinno ich absorbować.





















do bani te testy będą